Do ostatecznych wydarzeń pozostało: 20 godzin

Wyobraź sobie,
że cała energia i masa wrzechświata
skupiona jest w jednym małym punkcie —
miliardy galaktyk i mgławic.
Miliony wspaniale rozwiniętych cywilizacji.
Wyobraź sobie kosmos,
zawarty w superciężkim ziarnku piasku.
Wyobraż sobie, że trzymasz go pod językiem.
Możesz go połknąć.
Możesz oddawać mu cześć jak bóstwu.
Możesz go skopiować jak molekularny chip.
Możesz rozsypać go na stole.
Nazywam się Betlejemczyk —
możesz mnie nazwać handlarzem czasoprzestrzenią.
Kalifornijczycy to bardzo mili ludzie.
Jestem tym, co nie nadeszło.
Nadejdzie.
Nadchodzi.

* * *

Niewidzialna kompozycja mroku.
Mozaikowe faktury przestrzeni.
Handel dziełami Natury.
Pejzaże historycznych wydarzeń.
Słowa: Paryż mi już nie wystarcza.
Łodzie rybackie przemierzające złociste łany zboża.
Aura gwiaździstego chłodu.
Wielobarwne wstęgi horyzontu.
Płomienno-namiętne czerwienie.
Jadowito tropikalne zielenie.
Radosne czernie.
Barwy gry.

Gra toczy się o wszystko —
o przetrwanie.
O wielką flotę inwazyjną
London Stock Exchange.
Brak jej reguł stanowi
niezgłębiony system wartości.
Gra, którą obserwuję jest
częścią gigantycznej świadomości —
piramidą ścierających się wydarzeń.
Jej narzędziem może stać się wszystko —
Instynktowność.
Geometryczne proporcje.
Zbuntowane galaktyczne masy.
Jej pole działanie to pola wszechbytu.
Strumienie czasu.
Mechanizmem tej gry jesteście wy —
pionki Betlejemczyka.
Ofiary Sędziego.

* * *

Kim jestem?
Gdybym wiedział kim jestem,
byłbym wolną istotą.
Wspaniałą, wolną istotą,
urodzoną w środku betonowej dżungli.
Gdyby tylko istniała droga, która wiedzie do
prawdy. Upokorzony ale szczęśliwy czekałbym,
aż anioł, choćby z kamienia,
ześle mi jedno zbawienne spojrzenie.
Wzniosłe czy upadłe.
Pełne skromności lub
chutliwe jak watykańskie posiadłości.
Gdybym mógł choć przez chwilę
zanurzyć dłoń w niebieskiej poświacie.
Jak w ciele kobiety.
Jak w materii absolutu.
Gdyby istniał stwórca, a nie szum chaosu.

Otworzyłem oczy i poczułem się człowiekiem —
dzikim i podłym człowiekiem
dyszącym nisko w krwawej poświacie.

* * *

Kim jesteś?
mężczyzną
czy fatalnym zagubieniem?
Przed nami oaza oczekiwanego spełnienia
rzeczywistość
o jakiej marzyłeś
Czym jestem?
Kobietą spragnioną dotyku mężczyzny

— chodź do mnie
jak milczenie które zawsze nadchodzi ostatnie
jak młode słońce Andromedy
jak dotyk
jak lód w koralowej whisky
jak kostka haszyszu
jak ciemny owal nieba

Tutaj jest wszystko
Leżymy na perłowym piasku obmywanym
przez lazurowe fale
Kroczę po grzbietach fal
doznaję niewidzialności
rozmawiam ze zwierzętami
Wokół panuje rajski spokój
powietrze przesiąknięte jest cudowną aurą

— chodź ze mną
jeszcze nigdy tego nie zaznałeś
jeszcze nigdy nie byłeś szczęśliwy
Nikt nie pokochał Cię za to, że istniejesz

Leżymy na gorącym śniegu
rozwiewanym podmuchami pustynnego wiatru
Otwieramy bramy nowej fizyczności
zmieniamy postacie
oddychamy nieoddychając
Wypełnia Nas nieograniczony wszechbyt
jestem nim przepełniona

— chodź ze mną de Plata
będziemy kochającymi
będziemy sięgnięciem po niespotykaną wiedzę
tkaniem harmoni
zmieniającą się pełnią wrażeń
Staniemy się bezczasem
duchem wszechprzestrzeni
Tam dokąd wracam słowa nie są już potrzebne
wystarczy przyjść
Czarne światło
— chodź ze mną
chodź ze mną nocą
chodź ze mną żeby świat stworzyć od początku
żeby ocalić żyjących

Wszystko
noc i dzień
Ty i Ja
tworzenie i niszczenie
nieodwzajemnione uczucia
pożądanie nieistnienia
wyśmiany zapał
tęsknota za krwawym okrucieństwem
wszystko
Pola Czasu
Otchłań Zbrodni
odór gnijącego ciała
bezbronność żrenicy
przejrzystość górskiego powietrza
najlżejsze muśnięcie powiek
namiętność kropelek potu
bezdomność huraganu
zwycięstwo nad samym sobą
rozsiewające się myśli
zapałka wojny
boginie nowoczesności
krwawi cywilizowani

Wszystko
wszystko to
uczyniło Cię
człowiekiem

 
Wybrane fragmenty trzyczęściowego poematu Czarne światło 1999. Wydanie II autorskie 2017.
Przeczytaj recenzje i pobierz darmowego ebooka. Wydanie II

CHRISTOPHER GRETKUS

(Przeczytaj recenzje i ściągnij ebooka za darmo)


……………………………………..
Christopher Gretkus (1970) — wydawca portalu Eprawda, fotograf, fotoreporter. W latach 90-tych publikował opowiadania i wiersze w legendarnym warszawskim magazynie literackim bruLion. W 1995 roku w MOK wydał tom wierszy pt. „Szept i wrzask”. W 1999 r. ukończył 3-częściowy poemat prozatorski „Czarne Światło”, od 2013 r. dostępny na Amazon i Smashwords pod angielskim tytułem „Puff of Black”. W latach 2008-2012 fotoreporter współpracujący z magazynem The Polish Times i agencją fotograficzną London News Pictures (LNP).
………….
Więcej: Puff of black|Czarne światło|Youtube|Amazon
14.09.2015

C. GRETKUS — Kim jesteś?
114 votes, 4.49 avg. rating (89% score)

..........................................................
EPRAWDA nie publikuje regularnie. Subskrybuj newsletter. Znajdź nas na FB.
[31] Komentarze
  1. “Czarne Światło” uważam za Dzieło przyszłości, które niestety nie jest obecnie docenione i dostrzeżone, ale wkrótce będzie docenione i uznane – wiem to! Autor przeplata nowoczesne zwroty z wysublimowanym językiem z najwyższej półki. Jest on mistrzem metafor pobudzających wyobraźnie i zmysły: “ognisty warkocz płomienia, odnalazłam słowa niewysłowionej tęsknoty, oliwkowe parasole egzotycznych drzew, każdego dnia emigruję na opustoszałe równiny duchowości, lód w koralowej whisky, wyszeptał słowa po których nic nie trzeba już powiedzieć…” Już sam tytuł jest głęboki – Czarne Światło. Czerń wiąże się ze złem, reprezentuje gniew, rozpacz, wściekłość, które są brakiem miłości, współczucia i przebaczenia. I takie też są zachowania niektórych bohaterów. Świadome Światło jest natomiast równoznaczne z Boskością, z Boską Inteligencją. Nasza obecność w ciemności nie jest jednak trwała. Każda dusza zostanie ostatecznie w pełni rozświetlona. Światło wygrywa z ciemnością. I tak też autor, bohaterowie szukają cały czas tego Światła. Przechodząc czasami na stronę zła. Ale poemat nie mówi tylko o ciemnej stronie zła, jak wielu czytających mogłoby ocenić, poezja ta to szukanie Prawdy, to szukanie Światła, szukanie głębszego sensu naszego Istnienia… dużo jest tam otwartych pytań: “kim jestem? dlaczego istnieje? Witaj na pokładzie krainy Nic tam gdzie wszystko zaczyna się od nowa…” Pobudza do myślenia. Każdy może “Czarne Światło” zinterpretować na swój sposób… i taka właśnie jest poezja… daję nam tę wolność… U mnie wzbudziło takie właśnie uczucia. Dziękuję autorowi i życzę powodzenia aby jego talent został doceniony przez szersze grono.

  2. Co za slowa, Co za tekst !!!
    Mamy tu tyle przemysleń – np pierwszy frg. „Wyobraź sobie”… Mamy biblijne nawiazania do Genezis (Jezus-Betlejemczyk), mamy teorie paranaukowe czyli Bogowie-kosmici (Daniken). Mamy psychodelię (połykanie wszechświata jak LSD). I to nie koniec. Mamy zapowiedz niezwykłych wydarzen.
    Jestem w lekkim szoku.
    Nie pozostaje nic innego jak pogratulowac autorowi talentu, a nawet geniuszu?

    • Nie zaryzykowałbym stwierdzenia, że CS to nowy gatunek poetycki, nie widzę tu użycia nowych środków literackich, czy budowanie odrębnego języka. Ale faktem jest, że sama treść (czyli to co najważniejsze) znacznie wykracza poza poetycki kanon, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Wrażenie jest takie, jakby ten tekst nie powstał w 1999, ale powiedzmy w 2050 -)))) Mówię o całości, bo można ten poemat ściągnac za darmo pod podanym niżej linkiem i się samemu przekonac.

Co o tym sądzisz?