Celtic Tree — zespół grający muzykę celtycką oraz ludzie, których połączyła przyjaźń i pasja. Ludzie, dla których muzyka, jest ważniejsza niż dzielące ich kilometry. Muzycy poznali się w drodze, ale jak zgodnie twierdzą, nieprzypadkowo. Dają się ponieść przygodzie, jaką jest wspólne granie i poszukiwanie wzajemnych inspiracji. Razem odkrywają nowe, muzyczne ścieżki i odświeżają stare, dobrze znane pieśni, warte przypomnienia. Jak mówi stare irlandzkie przysłowie „Nie ma siły bez jedności”, a jedność zdaje się być najmocniejszą cechą grupy Celtic Tree.
Portal Eprawda.pl: Muzyka celtycka, to nie tylko zbiór harmonizujących ze sobą dźwięków, to także określony styl życia, sposób myślenia, stan ducha, ale przede wszystkim to piękna podróż po świecie natury, wierzeń i towarzyszących im pozytywnych emocji. Od czego zaczęliście swoją wędrówkę i co doprowadziło Was do zainteresowania celtycką kulturą?

Kuba: W moim przypadku to naprawdę długa droga. W dzieciństwie dużo czasu spędzałem na wsi. Ojciec grał trochę na gitarze i śpiewał, a w podróżach samochodem cała rodzina w kółko słuchała „Tubular Bells” oraz „Incantations” Mike’a Oldfielda, gdzie muzyka celtycka gdzieś już w tle pobrzmiewała – to uważam za początek. W podstawówce doświadczyłem pierwszych nut irlandzkiej muzyki bardziej i mniej tradycyjnej — Altan, the Chieftains, the Clancy Brothers, zmieszane z muzyką filmową. Potem poszło już z górki!
Tomek: Dla mnie rozpoczęło się w dzieciństwie od popularnego wtedy serialu Robin of Sherwood i oczywiście dopełniającej go muzyki irlandzkiej supergrupy Clannad. Aura i klimat, którym nasiąknąłem jako 7-latek, już zawsze towarzyszyły mi zarówno w życiu, jak i muzyce. Umiłowanie lasu, drzew, wędrówek górskich i wypraw w nieznane spotęgowało jeszcze harcerstwo. Późniejszy wpływ muzyki z taśm, jakie udało się zdobyć – Noel McLoughlin, Carrantuohill, Kwartet Jorgi, Chieftains, Planxty — powodowały już tylko pogłębianie fascynacji.
Iri: W moim przypadku zaczęło się od rudych włosów. Ktoś mi kiedyś powiedział, że wyglądam, jakbym z Irlandii przyjechała, więc postanowiłam sprawdzić, co to może znaczyć. W rezultacie wszyscy nazywają mnie Irlandią, lub — w skrócie — Iri.
Agnieszka: Dla mnie to jest po prostu piękna muzyka, czasem radosna, czasem melancholijna, którą dobrze się gra i mogę w niej pokazać swoje emocje. Ponieważ nie byłam nigdy w Irlandii, moja fascynacja tym krajem opiera się na opowieściach innych. Chętnie bym tam pojechała i zobaczyła te piękne miejsca, posłuchała muzyki w prawdziwie tradycyjnym wydaniu. Nasze teksty są uniwersalne, niezależne od światopoglądów.

Tworzycie nie tylko zgrany zespół muzyczny, ale przede wszystkim, jak sami o sobie mówicie, jesteście paczką przyjaciół, których łączy wspólna pasja. W którym momencie drogi spotkaliście się i postanowiliście razem tworzyć muzykę oraz rozwijać swoje wspólne zainteresowania?

Agnieszka: Z Kubą i Irlandią spotkałam się dopiero na próbach Celtików, a z Tomkiem graliśmy wspólnie w zespole “Siudma góra” (oryginalna pisownia), w którym gram do dziś. Dobrze się rozumieliśmy muzycznie. Bardzo mnie ucieszyło, że zaproponował wspólne granie w tym projekcie. Trzonem zespołu tak naprawdę jest Tomek, więc pytanie powinno bardziej brzmieć, kiedy spotkaliście Tomka?:)
Iri: Tomka spotkałam już wcześniej na scenie muzycznej, a właściwie minęliśmy się. Tomek został basistą zespołu Na Bani, gdy ja zakończyłam przygodę wokalistki w tej grupie. Później, przy okazji jakiegoś festiwalu, koncertu, czy wyprawy turystycznej poznaliśmy się lepiej. Ci, którzy śpiewają na imprezach sceny turystycznej, i tak prędzej, czy później się poznają i mają szansę razem muzykować.
Kuba: Z Tomkiem spotkaliśmy się w pociągu – przypadkiem, a może magicznym zrządzeniem losu? Jechaliśmy na koncert Moyi Brennan do Warszawy w jednym przedziale. Na pociąg powrotny czekaliśmy wspólnie niezliczoną ilość godzin w mrozie tak potwornym, że chyba to na dobre zapieczętowało naszą znajomość. Na co dzień gram w zespole “Strays”. Jakiś czas później Tomek zadzwonił do mnie i zaproponował pierwszy wspólny koncert. Resztę drużyny poznałem dopiero na próbie.
Tomek: Spotkaliśmy się… w drodze — to świetne określenie. Skład dobierał się w przedziale około 2 lat. W rdzeń marzenia o Celtic Tree wszczepiałem wspaniałe spotkane osobowości. Dziś to jedno drzewo o wyjątkowo pięknej i bogatej koronie, co zresztą zostało zwizualizowane na okładce naszej debiutanckiej płyty “Listki”.

Zespół, który obecnie tworzycie wyewoluował z dwóch wcześniejszych grup muzycznych. Na pewno w tym czasie nabyliście wielu doświadczeń. Które z nich uważacie za szczególnie cenne? Które doświadczenia miały największy wpływ na obecny kształt grupy?

Tomek: Odpowiedź musi mieć kilka warstw, bo takie są nasze doświadczenia. Uważam, że wszystkie są ważne, a korzystanie z nich tworzy kompletnie nowy byt, jakość, muzykę. Celtic Tree wyewoluował jako zespół z moich dwóch poprzednich zespołów. Najpierw była After Szklanka – zespół szaleńców muzycznych potrafiących grać całą noc przy ognisku. Potem nastał czas Grupy Enigma – o nazwie pochodzącej od drużyny harcerskiej, gdzie, muzykując, spędzaliśmy wspólnie czas i doskonaliliśmy nasze umiejętności gry na instrumentach czy harmonicznego śpiewania. Wreszcie Enigma przeistoczyła się w Celtic Tree, które także samo w sobie zmieniało się aż do dzisiejszego kształtu.

Grupa Celtic Tree. Koncert w Toruniu. 2015 r. Foto: materiały prasowe.

Grupa Celtic Tree. Koncert w Toruniu. 2015 r. Foto: materiały prasowe.


To najważniejsze i “osiowe” doświadczenia. Autorskie piosenki przekazywane były z zespołu na zespół jak kod genetyczny, z czasem dojrzewając, razem z nami. Wreszcie niebagatelne znaczenie mają doświadczenia każdego z muzyków. Każdy z nas grał lub gra w innym zespole, samodzielnie też poszukujemy doskonałości ucząc się śpiewać i grać. Na gruncie zespołu wszystko to miesza się i przenika. Jest jeszcze świat zewnętrzny, inne zespoły, nagrania współczesne i nieco starsze, przekaz słowny i wreszcie samo życie. Wspólne podróże, poznani ludzie, niezliczone przegadane noce i mnóstwo wspomnień — doświadczanie życia, które pozwala nam się lepiej poznawać i grać. Żeby coś stworzyć, trzeba coś przeżyć.

Celtic Tree to nie tylko nazwa zespołu, to przede wszystkim ludzie, który go tworzą: Renata, Agnieszka, Jakub i Tomek. Każdy z Was ma coś do powiedzenia, do przekazania. Jestem przekonana, że każdy z Was wnosi coś charakterystycznego do tego zespołu, gdybyście mieli wymienić, choćby po jednej takiej rzeczy, co by to było?

Iri: Agnieszka wnosi spokój i profesjonalizm. Jakub wnosi niepokój i rurki hydrauliczne:-), bo z tego wyprodukowane są niektóre jego whistle. Tomek wnosi śliczne harmonie w piosenkach i pomysły na wyjątkowe aranżacje.
Agnieszka: Strasznie trudne pytanie… cokolwiek bym nie odpowiedziała, to nie do końca będzie prawdziwe, bo jedna rzecz nie jest w stanie opisać tego w pełni. Ale spróbuję: Tomek — wyobraźnia, Kuba — pasja, Iri — troska.
Kuba: Zespół to przede wszystkim ludzie — zgadzam się bez cienia ironii! W Agnieszce widzę ostoję spokoju oraz łagodność każdej nuty. Ze śpiewem i obecnością Irlandii pojawiają się autentyczne emocje i wielka mądrość. Tomek jest pełnym pasji mózgiem operacji i aranżacji.
Tomek: Z mojego punktu widzenia: Agnieszka- wnosi przyjaźń, spokój i pewność, oraz ciągłą inspirację, że można jeszcze lepiej, Iri — przyjaźń, zaangażowanie, humor i nowo odkryty realizm, który pozwala nam, fruwającym w chmurach, bezpiecznie lądować, Kuba – przyjaźń, muzykę o każdej porze dnia i nocy i — wbrew pozorom instrumentalisty — poezję.

22 marca 2014 roku odbyła się premiera płyty „Listki”. Znalazł się na niej dobrze znany słuchaczom muzyki celtyckiej utwór „Scarborough Fair” w nowej interpretacji, w polskiej wersji językowej, a także utwory takie jak „19 ma lat” i „Pożegnanie Bilba”. Utwory znajdujące się na płycie budzą bardzo odmienne emocje, niektóre wzruszają, inne bawią, jeszcze inne wprawiają w stan zadumy i melancholii… Czym kierowaliście się przy wyborze pieśni, które znalazły się na płycie?

Tomek: Na płycie nie zmieściły się wszystkie grane przez nas utwory. Odbyło się oczywiście głosowanie. Chcieliśmy stworzyć bardzo spójną płytę, dlatego zdecydowaliśmy się w ogromnej części na nagrania na żywo, dobór utworów także podlegał podobnym kryteriom. W naszym przekonaniu te utwory prezentują całkiem już długą historię naszego zespołu. Tacy właśnie jesteśmy, to przeżywamy i z tym się identyfikujemy.
Kuba: Podczas selekcji materiału „głosowałem” na te utwory, które najbardziej lubiłem! Nasze „Listki” w naturalny sposób stały się zbiorem różnych historii, kartek z podróży, wspomnień — utworów, z którymi związaliśmy się osobiście, intymnie, szczerze.
Iri: Wyboru dokonywaliśmy już w momencie podjęcia pracy nad utworami, które w jakiś sposób przemawiały do nas. Tomek od dawna marzył, żeby śpiewać rebel song o pójściu na Carlow, ja zaś znałam z wizyt w Irlandii popularną piosenkę „Czarny ma kolor” i nalegałam, żeby ją nagrać. „Szczęście” jest chyba najpopularniejszą piosenką, której muzykę napisał Tomek, również „Jesienna droga do Leluchowa jest jego kompozycją” — nasi przyjaciele znają i lubią te piosenki. Uznaliśmy też, że ozdobą płyty będą utwory instrumentalne. Zgodnie z tradycyjnym duchem musiał się znaleźć choć jeden set — czyli zestawienie kilku tradycyjnych melodii połączonych w jeden utwór.

Dziękuję Wam, za tę pełną inspiracji rozmowę i życzę Wam wielu kolejnych, głębokich podróży do muzycznego świata Celtów.

Z zespołem Celtic Tree rozmawiała Monika Zielińska
29.07.2014

………………………….
Celtic Tree — zespół grający folk na instrumentach tradycyjnych, takich jak: skrzypce, whistle, irlandzki flet poprzeczny, gitara, mandolina, irlandzkie bouzouki, bodhran. Celtic Tree można podziwiać na scenie muzycznej od marca 2012, 22 marca 2014 roku odbyła się premiera ich debiutanckiej płyty „Listki”. Obecny, oficjalny skład zespołu prezentuje się następująco:
Renata Matuszkiewicz — śpiew
Agnieszka Kalisz Dzik — skrzypce, śpiew
Jakub Szczygieł — flet irlandzki, whistle, śpiew
Tomasz Fojgt — śpiew, gitara, bouzouki
Paweł Rewucki — bodhran, kości
…………..
Więcej: Celtictree.pl
29.07.2014

CELTIC TREE — muzyka przekraczająca czas i przestrzeń
7 votes, 4.43 avg. rating (88% score)
..........................................................
EPRAWDA nie publikuje regularnie. Subskrybuj newsletter.

Co o tym sądzisz?