W człowieku tkwi naturalna potrzeba zdobywania niedostępnych szczytów — nie tylko górskich. Jesteśmy spragnieni mistycznych przeżyć i wspaniałego artyzmu. Piękno natury, a zwłaszcza gór jest bezdyskusyjne. Karol Nienartowicz jest fotografem, który Nam to piękno udostępnia. Wyselekcjonowane lokalizacje, wspaniałe kadry, nienaganny warsztat fotograficzny — wszystko to sprawia, że choć przez chwilę możemy zobaczyć krajobrazy dostępne tylko dla orłów.
[Foto: Karol Nienartowicz źródło: portfolio artysty]


Fotografuję góry od 2003 roku. Po analogowych początkach w 2005 roku zainteresowałem się fotografią cyfrową, dzięki której tak naprawdę odkryłem fotografowanie gór. Od tego momentu łączę pasję fotografowania z pasją podróży trekkingowych po górach całej Europy. Podczas swoich podróży, w ciągu siedmiu lat, odwiedziłem ponad 30 krajów. Fotografowałem m.in. w Górach Skandynawskich w Norwegii, Szwecji i Finlandii, Alpach we Francji, Szwajcarii, Włoszech, Słowenii, Niemczech, Karpatach Polski, Słowacji, Ukrainy i Rumunii, Górach Przeklętych w Albanii i Czarnogórze, w górach Macedonii, Bośni a także w szkockich Grampianach. Największym sentymentem darzę jednak Karkonosze, w których się wychowałem i mieszkałem przez 28 lat. Od 2013 roku jestem licencjonowanym przewodnikiem sudeckim. Przez trzy lata mieszkałem w Gdańsku, gdzie zajmowałem się głównie fotografią morską i miejską. Od listopada 2016 roku mieszkam w Zakopanem, gdzie ponownie fotografuję górskie pejzaże.
Mam w dorobku kilka wystaw, publikacje we wszystkich wiodących mediach opiniotwórczych w Polsce, periodykach górskich i podróżniczych, wygrane i wyróżnienia w konkursach krajowych i zagranicznych, pięć występów w telewizji, a nawet własne tagi na Pudelku (sprawdźcie!).

………………………………….
Polska to całkiem ładny, choć trochę monotonny kraj — do tego bardzo mocno obfotografowany. Ponadto jest typowym średniakiem — średnie góry, mało urozmaicone wybrzeże, brak atrakcji krajobrazowych wielkiego kalibru. Mamy na szczęście dwa miejsca, gdzie można poczuć się, jak w innych rejonach świata: Tatry i szczytowe partie Karkonoszy. Tego pierwszego chyba nie trzeba wyjaśniać — Tatry jako miniatura Alp dają już całkiem spore pojęcie o robieniu zdjęć w wyższych górach — brak tu jedynie lodowców. Natomiast szczytowe partie Karkonoszy, a zwłaszcza Śnieżka i Równia pod Śnieżką, to tereny, które przypominają obszary znajdujące się za kołem podbiegunowym. Głównie z powodu niskiej temperatury, której średnia roczna jest bliska zeru, dzięki czemu rozwinęła się tu tundra znana z dalekiej północy.
………………………………………….
Jeśli ktoś nie wierzy w ekstremalność pogody, to niech tu spędzi trochę czasu. Zimą ciężko w Karkonoszach wytrzymać z powodu wiatrów i mrozu, a latem nawet w sierpniu zdarzają się przymrozki. Sam tego niedawno doświadczyłem — ubiegłego lata robiłem nocne zdjęcia na Równi. Ale gneralnie tak, jeśli ktoś chce zająć się fotografią krajobrazu na poważnie, to powinien wyruszyć do innych krajów. — fragment wywiadu dla Digitalcamerapolska.pl
…………………………………..
Karol Nienartowicz (1985) — podróżuje i fotografuje w górach od 2003 roku. Jeździ też autostopem i organizuje fotograficzne wyprawy wysokogórskie. Odwiedził z aparatem ponad 20 krajów. Z gór Polski najbardziej lubi Karkonosze i Tatry, a zza granicy Alpy Szwajcarii i Francji oraz Karpaty Ukrainy. Fotografuje sprzętem firmy Canon.
……………………………..
Więcej: Blog|Facebook|500px
06.01.2016

KAROL NIENARTOWICZ: „Czasem na odpowiednie warunki do zdjęcia poluję tygodniami”
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

..........................................................
EPRAWDA nie publikuje regularnie. Subskrybuj newsletter.

Co o tym sądzisz?