Jeżeli ktoś naiwnie uważa, że prawdziwymi rzeźbami mogą być tylko marmurowe posągi Michała Anioła, to powinien naprawdę solidnie zacząć używać wyszukiwarki Google. Nic nie stoi w miejscu — a zwłaszcza sztuka. Mark Jenkins posuwa się jeszcze dalej — nie tylko prowokuje, ale przeraża. Te instalacje są na granicy przestępstwa.
[Foto: Mark Jenkins, źródło: materiały archiwalne i prasowe]


Street Art — choć młody — dorobił się prawdziwej legendy. Jego początki sięgają lat 80-tych. Było więc graffiti, stencil graffiti, poster art, sticker art, a nwet urban i guerilla art. Niektórzy z „ulicznych artystów” zgromadzili pokaźne fortuny i teraz grzeją się w blasku swojej przypadkowo zdobytej sławy. Inni mają gdzieś gorączkowe poszukiwania taniego poklasku u gawiedzi wpatrzonej w złotego cielca. Street Art bywa politycznie zaangażowany. I za to należy mu się największa chwała.
…………………………..
Mark Jenkins (1970) jest amerykańskim artystą znanym z rzeźbiarskich instalacji ulicznych. Praktyka street artu Jenkinsa polega na użyciu „ulicy jako etapu”, gdzie jego instalacje odziaływują na przechodniów, którzy nieświadomie stają się aktorami. Mark Jenkins cytuje Juan’a Muñoz’a jako swojego mentora i żródło inspiracji. Oprócz tworzenia street artu, zajmuje się również działalnością edukacyjną, poprzez warsztaty artystyczne. Obecnie mieszka i tworzy w Waszyngtonie. — Wikipedia
……………….
Więcej: Portfolio
26.05.2016

MARK JENKINS — makabryczne ulice
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)
..........................................................
EPRAWDA nie publikuje regularnie. Subskrybuj newsletter.

Co o tym sądzisz?