Ktoś kiedyś powiedział, że w życiu są pewne tylko dwie rzeczy: śmierć i podatki. Chyba nie miał do końca racji. W życiu pewna jest tylko jedna rzecz: niedowierzanie. Paweł Bajew tworzy fotografie, które ogląda się z niedowierzaniem, graniczącym z podziwem i nieokreślonym niepokojem. Nie chodzi tu oczywiście o fotograficzny warsztat, dopracowany w każdym milimetrze kadru, ale o zdumiewającą kreatywność, spostrzegawczość i poczucie humoru. Te portrety zwalają z nóg swoją wyrafinowaną pomysłowością. Czy tak w ogóle można? Owszem. Można i trzeba.
[Foto: Paweł Bajew źródło: portfolio artysty]


Portrety autorstwa Pawła Bajewa to dużo więcej niż wizerunki fotografowanych osób. To niesamowity świat, do którego autor i modele zapraszają widzów — to kraina, w której nie ma żadnych ograniczeń. W portretach Bajewa ujrzymy nie tylko barwnych bohaterów naszej szarej rzeczywistości, ale także jego samego, odbijającego swe niepowtarzalne piętno w każdym obrazie. Zachęcam do uważnego wchodzenia w ten świat. Kto wie czy nie znajdziemy tam samych siebie. — Maks Skrzeczkowski
…………………………………….
Paweł Bajew — fotograf zamieszkały w Puławach, laureat konkursów, nagród i wyróżnień. Pracował pod opieką Tomka Sikory. Mimo, że zaczął fotografować zaledwie 5 lat temu, ma już na swoim koncie wiele wystaw fotograficznych. Wybrane wystawy i osiągnięcia: „Świat według Bajewa” (Galeria ZPAF, Warszawa 2008), „Spacery po suficie” (Puławy 2009), III miejsce na Międzynarodowym Festiwalu Fotografii Młodych (Jarosław 2009), publikacja fotografii w albumie „New Polish Nude Photography” (2009), laureat sekcji ShowOff „Miesiąca Fotografii w Krakowie” (cykl „Autoportret”, 2010), sesja zdjęciowa dla zespołu Illusion (2011), wystawa „Portrety” (2012 – Warszawa, Poznań, Gdańsk, Puławy, Lublin i in.).
…………………..
Więcej: Facebook
25.01.2016

PAWEŁ BAJEW — każdy zobaczy tutaj samego siebie w wykrzywionym zwierciadle
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

..........................................................
EPRAWDA nie publikuje regularnie. Subskrybuj newsletter.

Co o tym sądzisz?