PODEJRZANI

„Sprawcy mieli wspólny motyw!” — tak zapewne rozpoczynałby się policyjny raport, dotyczący okoliczności powstania obu powieści. Przesłuchiwany Marcin Świetlicki stwierdziłby, jak zwykle wymijająco — Mój wydawca mi kazał, bo tak trzeba, bo jest zapotrzebowanie. A, że jest on dość „poważnej” postury… Poza tym lubię kryminały. Indagowany Krzysztof Kaźmierczak zeznałby – Zacząłem ją pisać 10 lat temu i wtedy wymyśliłem znaczną część fabuły. Książka powstawała jednak fragmentami, gdyż ciągle brakowało czasu, by skupić się na powieści. Dopiero o podpisaniu umowy z wydawcą musiałem zdopingować się i znaleźć czas na intensywną pracę nad książką. „Obie wersje wydają się pokrywać!” — wykrzyknąłby młody, niedoświadczony policjant, zacierając ręce. Czy jednak mamy uwierzyć, iż dla pisarza najważniejsza jest „propozycja nie do odrzucenia” ze strony wydawcy? Ponieważ stanowczo nie jesteśmy młodym, niedoświadczonym policjantem, zerknijmy koniecznie do materiału dowodowego, tyczącego obu autorów.

Marcin Świetlicki "Dwanaście" -- okładka książki. YWdawnictwo EMG. 2006 r.

Marcin Świetlicki „Dwanaście” — okładka książki. Wydawnictwo EMG. 2006 r


Marcin Świetlicki — poeta, wokalista zespołu „Świetliki”, nominowany do nagrody Nike, ikona artystycznego Krakowa. Skąd u poety pomysł napisania kryminału? Bo na życie zarobić trzeba — to zeznanie jest bardziej przekonujące, niż typowe dla artystów próby „bawienia się” z nami — Jest dwanaście miesięcy, dwunastu apostołów, numer kierunkowy do Krakowa to dwanaście… stąd tytuł książki.
Krzysztof Kaźmierczak — poznański dziennikarz, w pewnym okresie swojego życia dziennikarz śledczy. Co warto podkreślić w toku naszego dochodzenia — również poeta. Autor kilku opracowań historyczno — dokumentalnych. Wraz z Piotrem Talagą współautor książki „Sprawa Ziętary. Zbrodnia i klęska państwa”. Przez wiele lat na tropie zabójców swego redakcyjnego kolegi, którego historia posłużyła jako zaczyn do napisania powieści kryminalnej.
Ustalmy zatem fakty. Po pierwsze — to prozatorski debiut obu autorów. Świetlicki w owym czasie zamieszany już był co prawda pod fikcyjnym nazwiskiem Świeduchowska w podobne sprawki, lecz nie podejmujmy tego fałszywego tropu. Kaźmierczak to do tej pory jedynie literatura faktu — dobitnego, nieustępliwego lecz typowo dziennikarskiego.
Po drugie, tło powieści odwołuje się do czasu PRL u — jak zeznał o „Dwanaście” profesor Czapliński. W książce Kaźmierczaka PRL jest także wszechobecny, jakby „za kulisami” spraw, układów, ludzi. Cytowane są milicyjne archiwa, tytułowe „Instrukcje o…”, a oś fabuły na trwałe umocowano w pełnej brudu przeszłości bohaterów.
Po trzecie — Opis miasta stworzony przez Świetlickiego pełen jest degeneracji i marazmu — jak twierdzi nasz kolejny świadek — Anna Omiecińska. Ta obserwacja tyczy także Poznania z powieści Kaźmierczaka. „Bohaterowie” powieści nie mają w sobie nic z bohaterstwa. U obu autorów pozbawieni są także imion — mistrz u Świetlickiego nie posiada nawet telefonu, adresu, jest bezimienny.

Krzysztof M. Kaźmierczak "Króka instrukcja obsługi psa" -- okładka książki.  Zysk i S-ka. 2016 r.

Krzysztof M. Kaźmierczak „Krótka instrukcja obsługi psa” — okładka książki. Wydawnictwo Zysk i S-ka. Data wydania: 25 kwietnia 2016


Detektyw, ksiądz, dziennikarz u Kaźmierczaka są obarczeni swoistą „anonimową premedytacją” — to zamierzony zabieg autora, chęć udowodnienia czytelnikowi, iż winy i grzechy postaci są także potencjalnie jego grzechami.
Obie powieści opierają się w dużej części na faktach a ponura sprawa zabójstwa Ziętary czy sprawki Karola Kota (wampira z Krakowa) — oplecione w toku zdarzeń w trafne obserwacje, własne przeżycia i wrażliwość obu autorów. Dobitnie widać to na przykładzie prozy Kaźmierczaka, natomiast autor „Dwanaście” jest raczej wnikliwym obserwatorem, niż uczestnikiem zdarzeń.
Gwoli ścisłości, o którą dbamy przecież w naszym śledztwie — Świetlicki stara się pisać literaturę „męską”, poetyckie myślenie przydaje się jednak, nadając książce trudną do uchwycenia ulotną intymność, której brak u Każmierczaka, pisarza wyrosłego na faktach
Autorowi „Dwanaście” zarzucano „obecny w powieści chaos” a zakończenie „naciągane, udziwnione”. Kaźmierczakowi z kolei upartą chęć dopowiadania swojej wizji sprawy Ziętary. Lecz jeśli pierwsza z powieści ciąży w stronę kryminału „noire”, ku ikonie Bogarta w roli Philipa Marlowe, „ostatniego sprawiedliwego” — to odczarowanie takiego myślenia znajdziemy w Krótkiej instrukcji…”. Tu nie ma sprawiedliwych, są jedynie usprawiedliwiani.
Książka Świetlickiego ukazała się w 2006 roku, jako pierwsza z serii. Następne to „Jedenascie” i „Trzynascie”. Kaźmierczak po tegorocznym udanym debiucie ma pewnie w rękawie jeszcze kilka powieściowych asów. Obaj podejrzani „otarli się o kryminał” zwycięsko. Dlatego dla nas, dociekliwych detektywów to zapewne nie koniec śledztwa!

Dwanaście Marcin Świetlicki Wydawnictwo EMG
Krótka instrukcja obsługi psa Krzysztof M. Kaźmierczak Wydawnictwo Zyska i S-ka
………………………………………
Szymon Kantorski (1969) — mieszka w Poznaniu. Poeta, współzałożyciel pisma „Już Jest Jutro”. Autor tomików „Solo” — Biblioteka „Nowego Nurtu” oraz „Duety” — WBPiCAK. Wiersze publikował w kilku antologiach, m.in. „Macie swoich poetów”, „ Antologia nowej poezji polskiej. 1990- 1999”, „Parnas bis”, „ Contemporary Writers of Poland 2000 – 2014”, „Przewodnik po zaminowanym terenie” oraz pismach, m.in. Czasie Kultury, Fa-Arcie, Gazecie Wyborczej, helikopterze, Już Jest Jutro, Kresach, Lampie, Magazynie Literackim, Nowym Nurcie, Odrze, Red. Współpracuje z pismem „TarNowa Kultura” i portalem eprawda.pl. Miłośnik jazzu, niekiedy dziennikarz, zdawkowo krytyk. Czasami lubi wyjść do sklepu po papierosy i wrócić po paru latach.
…………….
Więcej: Portfolio
30.06.2016

SZYMON KANTORSKI o książce Dwanaście i Krótkiej instrukcja obsługi psa — podwójna recenzja
1 vote, 5.00 avg. rating (95% score)
..........................................................
EPRAWDA nie publikuje regularnie — subskrybuj nasz newsletter.
[4] Komentarze

Co o tym sądzisz?

Komentarz może nie być widoczny od razu.
Prosimy poczekać cierpliwie na moderację.