Czy Paryż ulegnie?

Jam Cesarstwo u schyłku wielkiego konania,
Które, patrząc, jak idą Barbarzyńce białe,
Układa akrostychy wytworne, niedbałe,
Stylem złotym, gdzie niemoc sennych słońc się słania.

Tak pisał Paul Verlaine w swym wierszu pt. „Niemoc”. Od niemocy już tylko krok do uległości. I tak, jak udziałem pokolenia wychowanego na wierszach Verlaina były okopy I wojny światowej, owej „maszynki do mielenia ludzi”, tak czytelnikom książki Houellebecqa może przydarzyć się to, co spotkało niedawno mieszkańców Paryża, podczas pamiętnej nocy ataków terrorystycznych ISIS. Zachodnia Europa stała się bowiem polem bitewnym, na które bez trudu przenikają islamscy fanatycy, napotykając ją zmęczoną nowoczesnością, w powolnym samobójstwie cywilizacji bazującej na oświeceniowym racjonalizmie, jak to określił Piotr Kofta.
To właśnie o kondycji współczesnego społeczeństwa Zachodu traktuje powieść najbardziej poczytnego obecnie francuskiego pisarza Michela Houellebecqa. Ponieważ dzień jej ukazania zbiegł się z pamiętnym atakiem na redakcję pisma „Charlie Hebdo”, szybko okrzyknięto autora antyislamistą i współczesnym wizjonerem, a należąca do gatunku political fiction książka w mgnieniu oka została bestselerem, choć przedstawiona w niej powolna islamizacja współczesnej Francji jest tylko pretekstem do swoistej wiwisekcji, jakiej poddaje autor żywą tkankę społeczeństwa. Nie oszczędza przy tym samego siebie, wkładając w usta głównego bohatera opinie o francuskich pisarzach i wydawnictwach — ich zyski rosną, jakby wobec wszechogarniającej beznadziei ludziom nie pozostało nic poza czytaniem książek.
Francois, bohater i narrator powieści jest wykładowcą Sorbony, literaturoznawcą, singlem uzależnionym od następujących po sobie wraz z kolejnym rokiem akademickim romansów ze studentkami.

Michel Houellebecq "Uległość" -- okładka książki. Data wydania15 czerwca 2016 r. Wydawnictwo W.A.B.

Michel Houellebecq „Uległość” — okładka książki. Tłumaczenie: Beata Geppert. Data wydania15 czerwca 2016 r. Wydawnictwo W.A.B


Zafascynowany poglądami JK Huysmansa, XIX wiecznego dekadenta i skandalisty obserwuje, podobnie jak jego mistrz, powolny rozpad społeczeństwa w którym żyje, a nadchodzący w efekcie znużenia skostniałą francuską sceną polityczną islam stawia go przed nieuniknionym wyborem — przejścia na wiarę Mahometa i dalszej pracy na uczelni lub wcześniejszej emerytury. Znamienne jest tu porównanie do życiorysu JK Huysmansa który pod koniec życia osiadł w klasztorze, wybierając niosące spokój i stateczność nawrócenie neofity. Francois, który o swoich poglądach politycznych mówi iż są zajmujące jak szlafrok kąpielowy, wyrastał w socjalno-liberalnej Francji, wśród centrolewicowych, czyli praktycznie wszystkich gazet, trywialnie poprawnych politycznie poglądów, państwie które niegdysiejszą hańbę kolonizacji próbowało zmazać bezkrytycznym podejściem do rzesz emigrantów, osiedlanych w quasi gettach, którym nie potrafiono zaproponować nic, prócz mizernych zasiłków i wolności polegającej na ich konsumowaniu. Społeczeństwie zhomogenizowanym, w którym rozpad więzi rodzinnych symbolizuje ojciec Francois, nie widziany 10 lat i matka cierpiąca na depresje w Nevers, obok swego ukochanego buldożka.
Houellebecq rozprawia się w swojej książce z Francją jako państwem opiekuńczym, czy raczej nadopiekuńczym, państwem rozbitych więzi, gdzie żyje się w komfortowym odosobnieniu wśród klubowych foteli, ciemnych parkietów i czerwonych zasłon. I podobnie jak telewizyjnymi reklamami, doszło tu do znużenia cykliczną wyborczą huśtawką: prawica-lewica, do głosu doszły polityczne skrajności — ultraprawicowi identaryści, (rojaliści, romantycy, w większości zresztą alkoholicy) i bractwo islamskie Ben Abbesa, które w majestacie demokratycznej większości dochodzi do rządów w stylu łagodnym, o smaku baklawy, jak pisze Piotr Kieżun.
W książce Houellebecqa islam zwycięża łagodnie, prawie bez jednego strzału, budując swoje nowe imperium nie na gruzach a na rozmiękłej, wyjałowionej glebie. Czyni ateuszy na powrót mężczyznami, wciskając w okowy religii, na podobieństwo sztucznego fantomu. Odbiera jednak wolność, jak niebezpieczny przedmiot z rąk dziecka, które mogło się nim już tylko pokaleczyć. Czy jednak na pewno wizja świata post-zachodniego, owo uwodzenie islamskim cesarstwem zachodu, nadzieją której we Francji nie spełnił katolicyzm, ziści się? Katolicyzm w książce Houellebecqa przegrywa walkę z islamem. Choć przecież pochylał się coraz uważniej nad swoimi wiernymi, starał się wysłuchać, prowadził wewnętrzny i zewnętrzny dyskurs, coraz częściej zamiast monologu wdawał się w dialog. Islam nie prowadzi tutaj dyskursu. Jest produktem z krótką instrukcją obsługi, której koniecznie trzeba przestrzegać, nowym, skutecznym panaceum, którym sprytny sprzedawca zastawił całą witrynę, nie pozostawiając wyboru. Nadziei w tej książce nie przyniesie także miłość. W pewnym momencie kobiety znikają, jak kochanka Francois, w pamięci pozostaje kilka erotycznych scen rodem z porno filmu (jest ich zdecydowanie mniej niż w innych książkach autora) a proponowane „zamiast” islamskie wielożeństwo przypomina zakupy w sklepie internetowym.
Podczas lektury „Uległości” chcąc nie chcąc nasuwają się porównania. Choć nie bez przekory, pociesza myśl, iż nie zdążyliśmy jeszcze jako społeczeństwo utracić smaku i zapachu, nasycić wolnością i obrosnąć dobrobytem do tego stopnia, że stają się już obojętne. I w tym upatrywać można sensu czytania książki Houellebecqa. W doskwierających realiach polskiej demokracji budzi otuchę to, iż jedną z naszych potwierdzonych historycznie „narodowych wad” jest chroniczny brak uległości.

Tekst ukazał się również w „TarNowej Kulturze”, GOK „Sezam”
……………………………………
Szymon Kantorski (1969) — mieszka w Poznaniu. Poeta, współzałożyciel pisma „Już Jest Jutro”. Autor tomików „Solo” — Biblioteka „Nowego Nurtu” oraz „Duety” — WBPiCAK. Wiersze publikował w kilku antologiach, m.in. „Macie swoich poetów”, „ Antologia nowej poezji polskiej. 1990- 1999”, „Parnas bis”, „ Contemporary Writers of Poland 2000 – 2014”, „Przewodnik po zaminowanym terenie” oraz pismach, m.in. Czasie Kultury, Fa-Arcie, Gazecie Wyborczej, helikopterze, Już Jest Jutro, Kresach, Lampie, Magazynie Literackim, Nowym Nurcie, Odrze, Red. Współpracuje z pismem „TarNowa Kultura” i portalem eprawda.pl. Miłośnik jazzu, niekiedy dziennikarz, zdawkowo krytyk. Czasami lubi wyjść do sklepu po papierosy i wrócić po paru latach.
…………….
Więcej: Portfolio
25.11.2015

SZYMON KANTORSKI o książce „Uległość” Michela Houellebecqa
8 votes, 5.00 avg. rating (99% score)
..........................................................
EPRAWDA nie publikuje regularnie. Subskrybuj newsletter. Znajdź nas na FB.

Co o tym sądzisz?