Andrzej Syska Szafrański

W poszukiwaniu zaginionego dźwięku

Długo szukaliśmy z rodzicami tego dźwięku. Ojciec nawet podłogę chciał zrywać, matka przesuwała meble, by tylko mi pomóc i bym przestał płakać, a może też im zależało bym został wielkim i sławnym ustnym harmonistą. Rozwiesiłem na drzewach porastających me osiedle kartkę z informacją o zaginionym dźwięku z harmonijki. Bez rezultatu.

1025 odsłon Kwiecień 16, 2018  
Sławomir Shuty

SŁAWOMIR SHUTY — wywiad część I

Polski prozaik, fotograf i reżyser, laureat Paszportu Polityki w dziedzinie literatury za powieść Zwał, zdobywca kilku nagród filmowych. Współtwórca krakowskiego „Galeria T.A.M” — Sławomir Shuty — w szczerej rozmowie o literackich niewypałach i arcydziełach, przysłowiowej karierze w Warszawie i makiecie dla turystów, czyli już od dawna nie-królewskim Krakowie.

5073 odsłon Październik 31, 2014  
ARTUR CHMIELEWSKI -- książka

ARTUR CHMIELEWSKI Achromatopsja

— Ty pierdolony szczurożerco! — potężna postać odrywa się od konturu wypalonej ściany i rusza w kierunku kłębka łachmanów konwulsyjnie kopiącego brudny śnieg. Gdyby nie szkło maski przeciwgazowej, odbijające blade, zimne światło szarego nieba, można by pomyśleć, że to jakieś oszalałe zwierzę wije się pod stertą starych szmat.

3979 odsłon Wrzesień 23, 2014  
MAREK LENARCIK -- opowiadanie

Rzu­ci­ć kor­po­ra­cyj­ną nudę na rzecz wiel­kiej nie­wia­do­mej

Zro­zu­mia­łem, co miał na myśli. Niby ży­je­my w wol­nych, de­mo­kra­tycz­nych kra­jach. Niby mo­że­my stu­dio­wać to, co chce­my. Niby mo­że­my wy­brać ka­rie­rę w in­te­re­su­ją­cym nas za­wo­dzie. A mimo to ży­je­my w kul­tu­rze współ­cze­sne­go nie­wol­nic­twa. Sprze­da­je­my swoją wol­ność za co­mie­sięcz­ne wy­na­gro­dze­nie.

1702 odsłon Kwiecień 8, 2014  
Tomasz A. Morris książka

W alkoholiźmie nic nie jest proste

Chciałbym, żebyście dokładnie zdawali sobie sprawę z sytuacji, więc powtórzę: jest około trzeciej w nocy, ja tarabanię do drzwi i zrywam z łóżka niepełnosprawną kobietę, wreszcie otwiera, a tam ja: brudny, cuchnący, zarośnięty, w obydwu rękach po kilka reklamówek wypchanych browarem, zataczam się i bełkotliwie, acz nie bez pewnego tryumfu w głosie mówię: Przyprowadziłem kotka.

1940 odsłon Styczeń 24, 2014