W formie minimalista, w treści maksymalista. Z wykształcenia architekt, z zamiłowania grafik i ilustrator — w tak lakoniczny i skromny sposób można określić Pawła Jońca, który w genialny sposób łączy prostotę z wyrafinowaniem. Mnogość jego pomysłów ilustratorskich, wydaje się bezgraniczna. Są lepsze niż teksty, które ilustrują. Nie warto czytać, skoro obraz wyraził treść.
[Grafika: Paweł Jońca źródło: portfolio]


Jesteśmy świadkami wspaniałej rewolucji technologicznej. Internet oplata świat i nie ma większego znaczenia gdzie się jest. Można pracować w Warszawie i mieć klientów w Australii, Brazylii, albo Egipcie. Z racji wykształcenia technicznego, nigdy nie uważałem się za “prawdziwego artystę”. Nie wystawiam obrazów w galerii, nie urządzam wernisaży, nie lubię szampana. Robię ilustracje do wydawnictw, czasem okładki książek, efektem ubocznym mojej twórczości są druki rysunków, które sprzedaję na cały świat. Są już chyba wszędzie oprócz Grenlandii. Bardzo lubię wysyłać swoje prace za granicę. Za każdym razem czuję ekscytację. Kopiuję adres klienta i dzięki Street View mogę nawet zobaczyć dom. O, w tym domu, gdzieś pod drugiej stronie mapy, np. w Seattle, będzie wisiała moja ilustracja. I to jest piękne. — fragment wywiadu dla 10tysiecy.pl
………………………………..
Paweł Jońca (1968) — uznany polski artysta ilustrator, z wykształcenia architekt, specjalizujący się w rysunku komputerowym. Współpracował z „Przekrojem”, „Wprost”, „Newsweekiem”, zilustrował m.in. polskie wydania dzieł Chucka Palahniuka. Zajmuje się również projektowaniem znaków graficznych, ikon, grafiki na potrzeby mediów i reklamy. Laureat wielu nagród na konkursach artystycznych i graficznych. Swoje prace wystawiał na niezliczonych wystawach zbiorowych i indywidualnych w kraju i za granicą.
……………………….
Więcej: Portfolio|Facebook
17.05.2015

PAWEŁ JOŃCA — architekt, który wolał zostać grafikiem
10 votes, 4.45 avg. rating (89% score)

..........................................................
EPRAWDA nie publikuje regularnie. Subskrybuj newsletter. Znajdź nas na FB.
Jeden komentarz

Co o tym sądzisz?