Greenpeace to największa ekologiczna organizacja pozarządowana na świecie. Polski oddział Greenpeace pomógł ocalić unikatową przyrodę w Dolinie Rospudy. Naszym gościem był Konrad Skotnicki — wieloletni wolontariusz i koordynator Greenpeace w Warszawie, z którym rozmawialiśmy m.in. o prawdziwej sytuacji w Puszczy Białowieskiej, stanie ekologii w Polsce, alternatywie dla węgla, wielkiej groźbie głodu i nadziejach na ocalenie Ziemi przed ekologiczną zagładą.
[Źródło: Greenpeace.org, Flickr i materiały prasowe]


Portal eprawda.pl: Czym jest Greenpeace? Przeciętny człowiek kojarzy was z niektórymi spektakularnymi akcjami protestacyjnymi typu blokowanie transportów ropy z Arktyki.

Greenpeace to międzynarodowa organizacja ekologiczna, działająca na rzecz zmian systemowych, czyli dużych i trwałych zmian, które poprawiają stan ochrony środowiska. To, czy największa czy nie jest drugorzędne — ważniejsza dla nas jest skuteczność działania na rzecz środowiska. Jesteśmy często kojarzeni z dużymi i spektakularnymi akcjami, ale to tylko część naszych codziennych działań, które polegają również na pracy u podstaw, edukacji w sprawach ekologii, rozwijaniu wspaniałej sieci wolontariatu i wielu działaniach, których nie widać w mediach.

Jak doszło do powstania oddziału Greenpeace Polska. Co chcecie osiągnąć w Polsce?

Greenpeace Polska powstał w 2004 roku — na początku składając się jedynie z kilku osób. Teraz liczymy ok. 30 pracowników i ponad 100 wolontariuszy w całej Polsce, którzy są podstawą wszystkich naszych działań. W naszym kraju ostatnio zajmujemy się głównie trzema dużymi tematami — kampanią związaną z klimatem i energią, w której chcemy by Polska energetyka stała się bardziej nowoczesna, stawiając większy nacisk na rozwój czystych i odnawialnych źródeł energii. Druga kampania jest związania z ochroną Puszczy Białowieskiej — dążymy w niej do objęcia tego unikatowego lasu ochroną, jaką daje park narodowy. Trzecia duża kampania jest związana z ratowaniem pszczół i dzikich zapylaczy, w ramach której zorganizowaliśmy trzy edycje akcji Adoptuj Pszczołę — największej pod względem liczby osób akcji crowdfundigowej w Polsce. 

Porozmawiajmy najpierw o stanie ekologii w Polsce. Media często podają kompromitujące dla naszego kraju informacje np. ostatnio bardzo negatywny raport WHO o stanie czystości powietrza polskich miast. Proszę uczciwie powiedzieć jak Pan ocenia ogólny poziom czystości środowiska w Polsce? Czy życie w naszym kraju nie zagraża zdrowiu?

Stwierdzenie, że stan powietrza w wielu miejscach w Polsce zagraża zdrowiu nie jest przesadą. Pod koniec zeszłego roku Komisja Europejska poinformowała, że stawia Polskę przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, ze względu na notoryczne przekroczenia norm jakości powietrza, stanowiące zagrożenie dla zdrowia publicznego. Jak pokazaliśmy w jednym z raportów jedynie w wyniku emisji pyłów, trujących gazów oraz metali ciężkich, które wydostają się z polskich elektrowni, rocznie umiera przedwcześnie nawet 5 400 osób. Ostatnie dane WHO, o których Pan wspomniał wskazują, że z 50 miast UE o najgorszej jakości powietrza 33 znajdują się w Polsce. Do tego wszystkiego przyczynia się tzw. niska emisja, czyli spalanie niskiej jakości paliwa w domowych piecach, transport samochodowy w miastach, ale również (o czym często się zapomina) emisje zanieczyszczeń z elektrowni węglowych. 

No dobrze, ale ludzie niewiele się tym przejmują — Krakowianie mówią, że ich czasami „drapie w gardle” i żyją dalej. Ci bardziej zaradni mogą spakować walizki i wyjechać do czystszych krajów. Jednak nie wszyscy. Sytuacja wydaje się beznadziejna. Macie jakiś pomysł?

Infografila z raportu WHO -- średnie roczne skażenie powietrza w miastach Europy.

Infografila z raportu WHO — średnie roczne skażenie powietrza w miastach Europy


Obowiązek pokrywania kosztów wieloletnich zaniedbań władz w kwestii jakości powietrza, nie powinien spoczywać na obywatelach. To do władz centralnych należy podejmowanie działań, mających na celu przestawienie polskiej energetyki na czyste źródła energii — a władze samorządowe mogą podejmować działania, mające na celu zmniejszenie lokalnego zanieczyszczenia, poprzez ograniczanie ruchu samochodowego w centrach, rozwój transportu publicznego, dofinansowania wymiany pieców węglowych. Przykłady takich działań z zagranicy można mnożyć, pochodzą one nie tylko z zamożnych państw.

Czyli nie macie takiego pomysłu… bo mówienie o “obowiązkach władzy” to tylko slogany.

Wręcz przeciwnie — podstawową zasadą działania Greenpeace jest to, że kiedy protestujemy w jakiejś sprawie, zawsze przedstawiamy realną, popartą analizami alternatywę. W eksperckim raporcie Węgiel zabija (dostępnym tutaj) przedstawiamy konkretne rekomendacje dla rządu w sprawie poprawy jakości powietrza w Polsce. W raporcie Rewolucja Energetyczna dla Polski (dostępnym tutaj) idziemy o krok dalej i przedstawiamy realną strategie zaopatrzenia Polski w czyste źródła energii w perspektywie najbliższych kilkudziesięciu lat. 

Jak 30 pracowników i 100 woluntariuszy może zmusić władze do ekologicznej rewolucji? To całkowicie nierealne.

Jest taki często nadużywany cytat: Nie wątp nigdy, że mała grupa troskliwych ludzi mogłaby zmienić świat. Tak naprawdę to jedyna rzecz, która go kiedykolwiek zmieniła. Z mojego kilkuletniego doświadczenia w Greenpeace wiem, że to wyjątkowo trafny cytat. Proszę pamiętać, że nie działamy sami, razem z nami są setki tysięcy osób, które popierają nasze działania i wywierają nacisk na zmiany prawne. Żeby nie być gołosłownym — takimi „małymi siłami osobowymi” udało nam się razem z innymi organizacjami ekologicznymi uratować Dolinę Rospudy (a wtedy było nas jeszcze mniej), udało nam się

Dolina Rospudy. Źródło: materiały prasowe Onet.

Dolina Rospudy. Źródło: materiały prasowe Onet

podczas trzech akcji Adoptuj Pszczołę zachęcić ludzi do wirtualnej adopcji ponad 240 000 tys. pszczół (to prawie pół miliona złotych na pomoc zapylaczom w Polsce), w zeszłym roku udało się zablokować budowę kontrowersyjnego delfinarum w Mszczonowie, a to tylko kilka wybranych sukcesów z samej Polski, wszystkie dokonane przez te kilkadziesiąt osób. Mamy bardzo wyjątkowy wolontariat, który nie polega na przepracowaniu kilku godzin w miesiącu, ale na zaangażowaniu całego swojego wolnego czasu w działanie na rzecz zmian i jak widać to działa. Sam od sześciu lat jestem wolontariuszem, więc mogę to powiedzieć z całą mocą.

Dlaczego prasa i media unikają ekologii?

To zbyt daleko idące uogólnienie, media są świetnymi sprzymierzeńcami w walce o ochronę środowiska i wprowadzanie zmian. Zdaję sobie sprawę ile tematów dziennie muszą poruszyć w swoim przekazie, dlatego rolą takich organizacji jak Greenpeace jest staranie się, żeby sprawy ochrony środowiska również znajdowały swoje miejsce w medialnej debacie, co bardzo często się udaje. Greenpeace nigdy nie postulował drastycznego zamykania kopalń. Zapewnienie Polsce w przyszłości czystych źródeł energii wymaga natomiast rozwoju energetyki obywatelskiej, wsparcia dla OZE czy poprawienia efektywności energetycznej.

Jaki macie stosunek do alternatywnego budownictwa — w szczególności do tzw. off-grid homes. Czy nie byłoby dobrym pomysłem wybudowanie w Polsce samowystarczalnego osiedla — tak jak zrobiono to np. w Danii?

Domy off grid są świetnym pomysłem do wykorzystania w małej skali — stosuje się w nich odnawialne źródła energii i bardzo dużą wagę przykłada do efektywności energetycznej. My postulujemy przeniesienie tych rozwiązań na skalę ogólnopolską. To kwestia tematyki — Greenpeace zajmuje się zmianami systemowymi, które mają zmieniać system prawny w skali ogólnokrajowej. To co nas odróżnia od innych organizacji, to że nie zajmujemy się konkretnymi, małymi inicjatywami, ale zmianami systemowymi. Nie zajmujemy się domami off-grid, więc nie mam wiele do powiedzenia na ich temat jako przedstawiciel Greenpeace. W tej kwestii dużo więcej powiedziałby ktoś z Cohabitat.

Czy wierzy Pan w spiski? W spisek wielkich koncernów paliwowych w celu zahamowania rozwoju odnawialnych źródeł energii.

Ja swoje opinie opieram na faktach, więc nie widzę celowości wiary, czy niewiary w spiski koncernów paliwowych. To, co wiemy na pewno, to fakt że koncerny paliwowe takie jak Shell czy Gazprom chcą wydobywać ropę na przykład w Arktyce, w związku z topnieniem lodowców i coraz większą dostępnością tych terenów.

Plamy ropy na powierzchni wód Zatoki Meksykańskiej po katastrofie platformy wiertniczej BP w 2010 r. Foto: Sean Gardner.

Plamy ropy na powierzchni wód Zatoki Meksykańskiej po katastrofie platformy wiertniczej BP w 2010 r. Foto: Sean Gardner


Stanowi to ogromne zagrożenie dla kruchego arktycznego ekosystemu, a każdy potencjalny wyciek ropy naftowej (taki jak na przykład na platformie koncernu BP w Zatoce Meksykańskiej) będzie niemożliwy do zatrzymania ze względu na silne wiatry i wysokie fale, więc katastrofa byłaby jeszcze większa. W kwestii objęcia Arktyki ochroną działamy od wielu lat, w 2013 roku nasi aktywiści trafili nawet na kilkadziesiąt dni do rosyjskiego więzienia za akcję na platformie wiertniczej Gazpromu, wtedy o zagrożeniach spowodowanych wydobyciem topy przez koncerny paliwowe w Arktyce usłyszał cały świat. 

Porozmawiajmy przez chwilę o ekologii w skali globalnej. Wielu pisarzy i scenarzystów głośnych filmów, opisuje świat przyszłości jako jeden wielki śmietnik i pustynię. Jaka jest Pana wizja naszej planety za kilkanaście, kilkadziesiąt lat?

Niewątpliwie żyjemy w przełomowym okresie dziejów — decyzje podjęte teraz będą miały ogromny wpływ na przyszłą jakość życia ludzkości. Mówię to zwłaszcza w kontekście przyspieszających, antropogenicznych zmian klimatu, ponieważ wielu naukowców uważa, że znajdujemy się w przełomowym momencie tego zjawiska. Wciąż istnieje szansa, że jeśli podejmiemy realne działania, takie jak szybkie i rygorystyczne wypełnienie postanowień zeszłorocznego szczytu klimatycznego w Paryżu, to mamy szanse nie przekroczyć klimatycznego Rubikonu i nie utrudnić sobie znacząco przetrwania na naszej planecie. Osobiście wierzę, że nam się to uda, ponieważ jak pokazuje historia związana z odkryciem dziury ozonowej takie rzeczy mogą się udawać! W tamtym czasie niespotykana skala międzynarodowej współpracy w celu zatrzymania tego zjawiska doprowadziła do realnych zmian na całym świecie i uniknięcia globalnej katastrofy — tak wierzę, że i teraz się uda.

Największym globalnym zagrożeniem dla maszej planety jest emisja CO2 i ocieplanie się klimatu — nie zaśmiecanie oceanów i lądów na niewyobrażalną skalę?

Nie chciałbym umniejszać roli ogromu odpadów jakie produkujemy, ale to zmiany klimatu spowodowane działalnością człowieka uznałbym za największe obecne zagrożenie z punktu widzenia całej ludzkości. Podnoszenie się średniej temperatury na planecie spowoduje przesuwanie się stref klimatycznych, czyli na przykład tam gdzie teraz panują świetne warunki rolnicze, może pojawić się krajobraz pustynny.
Występowanie takiego zjawiska w skali globu może doprowadzić do klęsk głodu. Podniesienie poziomu mórz i oceanów zabierze ludzkości obecnie zamieszkałe tereny, to zjawisko dzieje się już teraz na oceanicznych wyspach, na przykład Kiribati, którego władze już planują przesiedlić całą populację, kiedy wyspy znikną pod wodą. To zjawisko dotyczy nie tylko odległych zakątków świata — w razie znacznego, ale wciąż realnego podniesienia się poziomu Bałtyku polskie Żuławy znikną pod wodą. Zmiany klimatu, to też coraz gwałtowniejsze zjawiska atmosferyczne — burze, powodzie czy huraganowe wiatry. Zmiany klimatu same w sobie występowały od zawsze, ale obecnie przyspieszyliśmy je w nieprawdopodobny sposób poprzez spalanie paliw kopalnych i może nam zabraknąć czasu, żeby się do tych zmian przystosować.

Czy jako Greenpeace zamierzacie przekształcić się w “ekologiczną policję” przy ONZ?

Greenpeace od lat organizuje masowe protesty i blokady — na przykład dwa lata temu stworzyliśmy ośmiokilometrowy Łańcuch Ludzi między Polską a Niemcami, protestując przeciwko wysiedleniom ludzi w związku z budową kopalni odkrywkowej. Naszą podstawową ideą działania jest mobilizowanie ludzi do „dania świadectwa”, czyli głośnego wyrażenia sprzeciwu wobec spraw, na które się nie zgadzają. Taki sprzeciw przybiera różne formy — od masowych protestów i fizycznego blokowania na przykład kopalni odkrywkowych, do zmasowanego wywierania nacisku na polityków w postaci maili, czy zalewania ich komentarzami w mediach społecznościowych. Z naszego długoletniego doświadczenia wiemy, że największą potęgę ma pozytywny przekaz i budowanie zmian opartych na współpracy, dlatego nie widzimy potrzeby przekształcania się w „ekologiczną policję”. Jeżeli miałbym wyobrazić sobie jaka przyszłość czeka Greenpeace, to widzę nas jako grupę osób, która jest partnerem do rozmów w każdej ważnej dla państwa decyzji związanej z ochroną środowiska. To już się dzieje, zwłaszcza w krajach mających długie tradycje ochrony środowiska i aktywności społecznej. W Polsce mamy jeszcze w tej kwestii wiele do zrobienia, czego świetnym przykładem jest obecna sytuacja w Puszczy Białowieskiej i całkowite ignorowanie przez Ministra Szyszko opinii społeczeństwa i organizacji pozarządowych. 

Jaka jest sytuacja w Puszczy Białowieskiej? Jakie rozwiązanie proponuje Greenpeace? Wiemy, że minister Szyszko twierdzi, że musi tam nastąpić wycinka usychających drzew, żeby ratować to co pozostało.

Happening pod Ministerstwem Środowiska. Marzec 2016. Foto: Karol Grygoruk.

Happening pod Ministerstwem Środowiska. Marzec 2016. Foto: Karol Grygoruk


Minister Szyszko w sprawie Puszczy mijał się z prawdą wielokrotnie. Kornik zaatakował nie więcej niż 3% całego drzewostanu Puszczy Białowieskiej, więc mówienie o masowym zamieraniu Puszczy jest nie na miejscu. Po długiej batalii w Polsce, zebraniu ponad 130 000 tys. podpisów przeciwko wycince, po niespotykanej skali protestów i oświadczeń naukowców z najważniejszych uniwersytetów w Polsce, po zebraniu ponad 30 000 tys. podpisów pod skargą do Komisji Europejskiej, ta ostatnia wszczęła postępowanie przeciwko Polsce, które może zakończyć się dotkliwymi karami finansowymi dla naszego kraju. Powtarza się tutaj schemat Rospudy — minister Szyszko stosuje te same bezpodstawne argumenty, które jak widać nie przekonały KE. Możemy jeszcze uniknąć kar, ale minister w tym celu musi wycofać się z planów zwiększenia wycinki. 

Dlaczego minister Szyszko kłamie? Może chce wycinać puszczę i sprzedawać drewno na wolnym rynku.

Minister Szyszko od dawna mówi, że w Puszczy „marnuje się” drewno za 700 mln złotych, przeliczając nasz wielki skarb narodowy, jakim jest Puszcza Białowieska na wpływy finansowe z drewna. Tymczasem Puszcza to nie złotówki, ale ogromne laboratorium ewolucji, polskie Serengeti albo Yellowstone, które jeśli nie zostanie przekształcone w zwykły las gospodarczy będzie przynosiło Polsce prestiż w skali międzynarodowej, a lokalnym mieszkańcom zyski związane z turystyką. 

Co zrobicie, jeżeli jednak pomimo wielu protestów dojdzie do masowej wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej?

Obecnie Komisja Europejska wezwała Polskę do przestrzegania naszych zobowiązań w kwestii obszarów chronionych w Puszczy Białowieskiej. W najbliższym czasie minister Szyszko musi się odnieść do tych zarzutów — jeśli uchybienie nie zostanie naprawione, sprawa może trafić do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Jak widać sytuacja jest bardzo dynamiczna. Oczywiście nie możemy zdradzić szczegółów naszych planowanych działań, ale Puszczy Białowieskiej będziemy bronili z taką samą determinacją jak Doliny Rospudy. Wierzymy, że z tak samo dobrym skutkiem.

Proszę powiedzieć do kogo ma się zwrócić osoba zainteresowana działalnością w Greenpeace? Przyjmujecie do ruchu nowych działaczy i woluntariuszy? Na jakich warunkach?

Cały czas przyjmujemy nowych wolontariuszy, ponieważ na ich pracy opiera się większość naszych działań. Wolontariat w Greenpeace, przynajmniej w moim przypadku, zmienił całego moje życie i przemodelował wartości jakie wyznaję. Można tutaj poznać wiele osób z ogromną wiedzą na tematy związane z ochroną środowiska, którzy chcą ją wykorzystywać do wprowadzania realnych zmian. U nas każdy znajdzie coś dla sienie — od osób technicznych, po artystów, od ludzi, którzy lubią malować banery, po tych, którzy wolą pracę z mediami. Wśród wolontariuszy mamy naukowców, podróżników, rodziców, studentów, uczniów, a nawet babcie i dziadków. W kilku miastach Polski mamy grupy lokalne wolontariuszy, do których można się zgłosić (formularz jest tutaj). Jeśli w jakimś mieście nie mamy grupy lokalnej, ale znajdzie się osoba, która chciałby zostać koordynatorem takowej i z naszą pomocą ją stworzyć, to również może się z nami skontaktować.

Dziękuję za rozmowę i życzę wielu sukcesów.

Z Konradem Skotnickim rozmawiał Christopher Gretkus
28.06.2016 Warszawa

Dołącz do Greenpeace. Zgłoszenia online do wolontariatu.
…………………………………….
Greenpeace — międzynarodowa organizacja pozarządowa, znana jako Fundacja Greenpeace. Założona w roku 1971 r. w Vancouver w Kanadzie, by przeciwstawić się amerykańskim testom atomowym na Alasce. Obecnie organizacja działa na rzecz ochrony środowiska naturalnego. Greenpeace posiada biura w 55 krajach na całym świecie. Wszystkie te placówki podlegają pod Greenpeace International, z siedzibą w Amsterdamie. Organizacja finansowana jest całkowicie przez indywidualnych darczyńców (program Direct dialogue), których liczbę szacuje się na około 2,8 mln. Są to głównie sympatycy i organizacje charytatywne. Greenpeace nie przyjmuje pieniędzy od firm i rządów, co ma gwarantować jej niezależność. Greenpeace prowadzi też działalność w Polsce. — Wikipedia
…………………………….
Christopher Gretkus (1970) — wydawca portali Eprawda i Novelmasters, fotograf. W latach 90-tych publikował opowiadania i wiersze w legendarnym warszawskim magazynie literackim bruLion. W 1995 roku w MOK wydał tom wierszy pt. „Szept i wrzask”. W 1999 r. ukończył 3-częściowy poemat prozatorski „Czarne Światło”, od 2013 r. dostępny na Amazon i Smashwords pod angielskim tytułem „Puff of Black”. W latach 2008-2012 fotoreporter współpracujący z magazynem The Polish Times i agencją fotograficzną London News Pictures (LNP).
…………………………
Konrad Skotnicki — od ponad sześciu lat wolontariusz Greenpeace, koordynator grupy lokalnej wolontariuszy w Warszawie. prowadzi stronę Greenpeace Polska na Facebooku. Poza ochroną środowiska i ekologią, pasjonuje się nauką. Obecnie w trakcie przygotowywania doktoratu z chemii.
………………………….
Więcej: Greenpeace Poland|Facebook|Flickr
Zdjęcia w sliderze przedstawiają najgłośniejsze akcje protestacyjne Greenpeace w Polsce i na świecie.
Strona główna: Elektrownia Bełchatów. foto: Greenpeace Polska.
28.06.2016

Ziemia zasługuje na głos. GREENPEACE POLSKA — wywiad
12 votes, 4.33 avg. rating (86% score)

..........................................................
EPRAWDA nie publikuje regularnie. Subskrybuj newsletter.
[10] Komentarze
  1. Czy jesteście pewni że Greenpeace organizowało, i przeprowadziło jako jedyne akcję i całą kampanie w sprawie Rospudy. Pardom ale nie lubię jak przypisuje się dla wyrachowania i własnych korzyści innych osiągnięcia. Jeśli już wasza organizacja była jedną z wielu i dobrze o tym wiecie. Jestem dobrze poinformowany by nie powiedzieć byłem tam i jakoś nie widziałem byście grali pierwsze skrzypce, do tego sami na tych etatach to byście gówno zrobili. Wiec bez urazy i proszę o sprostowanie.

Co o tym sądzisz?