Kilkanaście lat temu opuściłam moje rodzinne miasto Beijing — mówi BJ Yang i podążyłam za moim mężem do Niemiec. Zmiana środowiska podziałała na mnie uzdrawiająco i uwolniła mnie od nieznośnego ciężaru życia i pracy w Chinach.
[Foto: BJ Yang źródło: portfolio]

previous arrow
next arrow
Slider

Moje życie nareszcie zwolniło. Ten nieoczekiwany przypływ życiowej stabilizacji, umożliwił mi powrót do tego co zawsze kochałam robić — fotografowania, pisania i podróżowania… Choć udało mi się przemierzyć niemal cały świat, to tak naprawdę nigdy do końca nie poznałam swojej ojczyzny — Chin. Moim pierwszym celem stały się Chiny Zachodnie, którym nigdy nie udało mi się poświęcić należytego czasu i uwagi. Po pewnym czasie, obserwacja miejsc mojego dzieciństwa, uzmysłowiła mi, jak wspaniały to kraj. Pełen niezmierzonej przestrzeni i oszałamiającego piękna. Kraj wielkich, historycznych postaci i mistycznej kultury. Onieśmielona jego surowym majestatem, zdałam sobie sprawę, że prawdziwe piękno leży w rzeczach możliwie najprostszych, takich jak spotkanie samotnego wędrowca wśród tysięcy samotnie przebytych kilometrów. To piękno było jak objawienie i ukojenie dla mojego niespokojnego ducha.
……………………………
BJ Yang: oto po kilku latach przedstawiam efekt mojej pracy. Mój pierwszy album pt. “Gdzieś daleko w przestrzeni”, opublikowany przez Foreign Languages Press of Beijing. China 2013. Album ten dedykowałam mojemu mężowi. To dzięki jego wsparciu, miłości i zrozumieniu, ta publikacja stała się możliwa. Cały dochód z jego sprzedaży zasilił konta organizacji, zajmujących się pomocą dla dzieci z ubogich, chińskich rodzin.
21.04.2014

BJ YANG — fotografowanie, pisanie, podróżowanie
5 votes, 4.40 avg. rating (88% score)

..........................................................
EPRAWDA — włącz newsletter|zgłoś sugestię

Co o tym sądzisz?

Komentarz może nie być widoczny od razu.
Prosimy poczekać cierpliwie na moderację.