Pierwsza reklama telewizyjna została wyemitowana ze studia w Wielkiej Brytanii w 1955 roku. Trwała 70 sekund i miała za zadanie nakłonić widzów do kupna pasty do zębów. Upłynęło kilkadziesiąt lat i to, co jest emitowane przez współczesne stacje telewizyjne, można by porównać do ataku Sarinem bez ostrzeżenia.

Chodzi o treść reklam. Ich natarczywość. Namolność. Upierdliwość. Zawziętość. Uporczywą wkurwialność. A najgorsze jest to, że suweren patrzy na to wszystko i mlaska znad talerza z zadowoleniem. Miałem napisać, że reklamy w TV są głupie, ale nie zrobię tego bo nie są. Ich zadaniem jest skuteczne podniesienie sprzedaży reklamowanych produktów lub usług. To suweren jest głupi, że je ogląda.

previous arrow
next arrow
Slider

Nie powiesz mi, że lubisz jak ci się przerywa w robieniu czegoś przyjemnego. Oglądanie dobrego filmu potrafi być mega przyjemne więc dlaczego twierdzisz, że przerywanie twojego ulubionego serialu albo programu jest ok?

To jest bardzo daleko od OK.

Lubisz dobierać się do swojej sekretarki w pustym biurze i nagle dostać mokrym mopem w łeb od sprzątaczki? Przecież to jest to samo. Oglądam doskonały film przygodowy z ulubioną aktorką w roli gównej i nagle stacja telewizyjna chlapie mi po oczach płynem do mycia naczyń. Keczupem. Poprawia tabletkami na trawienie. Dobija pastylkami na ból głowy. Proszkiem do prania i… pastą do zębów.

Jak lecom reklamy, to se moge coś zrobić w kuchni — mówisz z głupawym uśmiechem.
Ależ oczywiście. Dodaj jeszcze, że wszystkim sie podoba tylko nie tobie.
Podejście kury domwej, a nie kinomana o wyrobionym guście.

Mówi się, że telewizja ciągle pozostaje medialną potęgą. Na pewno tak — wśród emerytów, rencistów, dzieci do lat 12, więźniów, pacjentów szpitali psychiatrycznych, desperatów przykutych łańcuchem do łóżka. Na Podlasiu i Podhalu publiczna TVP może nawet wpływać na losy wyborów, zupełnie jak w Ameryce Trumpa.

Nie musi tak być. Na szczęście jest Internet. Na szczęście jest Eprawda. Gdy spojrzymy na slider powyżej, to zobaczymy kilka przykładów uznanych reklam kreatywnych z prawdziwych kampanii reklamowych o ważnym znaczeniu społecznym. Błyskotliwych. Zapadających w pamięć. Dla ludzi. Problemem jest to, że prawie nie istnieje coś takiego jak “publiczność kreatywna” pod naszą szerokością geograficzną.

Niereklamowalni są wśród nas.

Ilu nas jest? Gdzie się ukrywamy przed reklamodawcami? W naszym kraju jest nas pół miliona. To wielka armia. Mieszkamy w wieżach z marmuru włoskiego Oświecenia. Albo na Seszelach, jak w filmie z Bogusławem Lindą. Czasami można nas spotkać w Kanadzie i Czechach.
Gdy zapytasz czego chcecie, odpowiemy, że stanowczo domagamy się wprowadzenia państwowego zakazu przerywania programów telewizyjnych reklamami. Pełnego zakazu podpisanego przez premiera polskiego (nie)rządu. Domagamy się również wpisania do Konstytucji RP następującego zdania: Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich żywych istot zamieszkujących jej terytorium. — powiedziała Pani Maria, mopując podłogę w redakcji.

……………………………………..
C. Gretkus (1970) — wydawca portalu Eprawda, fotoreporter. W latach 90-tych publikował opowiadania i wiersze w legendarnym warszawskim magazynie literackim bruLion. W 1995 roku w MOK wydał tom wierszy pt. “Szept i wrzask”. W 1999 r. ukończył 3-częściowy poemat prozatorski “Czarne Światło”, od 2013 r. dostępny na Amazon i Smashwords pod angielskim tytułem “Puff of Black”. W latach 2008-2012 fotoreporter współpracujący z magazynem The Polish Times i agencją fotograficzną London News Pictures (LNP).
………….
31.01.2019 | Więcej: Puff of black|Czarne światło|Youtube|Amazon

Fotoreportaż o błocie i adrenalinie | C. Gretkus

Kochamy to. A nawet uwielbiamy | C. Gretkus

Ekonomia jako ekosystem | C. Gretkus

previous arrow
next arrow
Slider

C. GRETKUS (Nie)reklamowalni
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

..........................................................
EPRAWDA — włącz newsletter|zgłoś sugestię
[3] Komentarze

Co o tym sądzisz?

Komentarz może nie być widoczny od razu.
Prosimy poczekać cierpliwie na moderację.