To już tak niedaleko, na wyciągnięcie ręki! Im bliżej studni byli, tym mocniejsze ogarniało ją podekscytowanie. Hamowała się trochę z okazywaniem entuzjazmu, bo wciąż musiała ocierać łzy z jego policzków, a głupio było się tak cieszyć, gdy ktoś płakał.
— I zobaczysz — sapnął pomiędzy kolejnymi spazmami szlochu.
— Spełni się wszystko, ale to wszystko, co sobie zamarzysz! Zdrowie, szczęście, kucyki… — załkał, przytulając ją mocno do siebie. Za ich plecami rozlegały się strzały.
— Kucyki! — zawołała, wtulając buzię w dziadkowe ramię, by nie patrzeć na jasne rozbłyski w oddali. Było prawie jak na Sylwestra, głośno i jasno. Ludzie też krzyczeli i przytulali się na ulicach. Ostatnio było znacznie zimniej, lecz może w tym roku święto wypadło akurat w sierpniu. Nie interesowała się tym zbytnio, bo całą jej uwagę pochłonęły opowieści dziadka o magicznej studni. Trochę gniewała się na niego, że tak długo to przed nią ukrywał, miała w końcu już całe sześć lat. Wspaniałomyślnie postanowiła wybaczyć mu tę zniewagę.
— Ale pamiętasz, pamiętasz jaki jest jeden warunek, by magiczna studnia była magiczna? — upewnił się po raz setny. Minęli jakiegoś pana w zielonym stroju, który strzelał fajerwerkami niebezpiecznie blisko innych ludzi, chyba nawet mignął jej tam Tymek z przedszkola. Bardzo niebezpiecznie tak stać tuż obok sztucznych ogni. Dziwne, że tyle osób było dziś w zielonym. Może to jakieś inne święto, łączone z maskaradą?
— Tak — żachnęła się.
— Muszę być cicho. Cichutko. Jak myszka — szepnęła.
— Przez ile? — dopytywał się płaczliwie. Szkoda było strasznie, że nie mogli pójść tam razem, ale podobno był limit wieku. Akurat do sześciu lat! Ogromna z niej szczęściara.
— Dwa dni — wyrecytowała dumnie i została posadzona na bardzo niewygodnym wiadrze. Dziadek włożył jej sznurki w dłonie, kazał trzymać się mocno, pocałował w czoło i opuścił na sam dół studni. Było zimno, ciemno i okropnie, lecz była dzielną dziewczynką i nawet nie pisnęła. Wiadro zostało wciągnięte na górę.

…………………………………
Paulina Rutkowska urodziła się 26 marca 1992 roku w Ciechanowie. Za pierwszy sukces uważa publikację swojego wiersza w lokalnym tygodniku. W 2008 roku zdobyła pierwszą nagrodę w ogólnopolskim konkursie literackim organizowanym przez Warszawską Szkołę Filmową. Publikuje na Portalu Pisarskim, gdzie zdobyła pierwsze miejsce w konkursie “Słowo w kadrze” i trzykrotnie zwyciężyła w “Pojedynkach Literackich”. Poza literaturą interesuje się fotografią i ukończyła ją jako specjalizację dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Jej prace fotograficzne i graficzne były prezentowane na kilku wystawach.
………….
24.02.2015 | Więcej: portal-pisarski
Foto: hotblack

PAULINA RUTKOWSKA Magiczna studnia
4 votes, 5.00 avg. rating (98% score)

..........................................................
EPRAWDA — włącz newsletter|zgłoś sugestię
Jeden komentarz

Co o tym sądzisz?

Komentarz może nie być widoczny od razu.
Prosimy poczekać cierpliwie na moderację.