ANDRZEJ SYSKA SZAFRAŃSKI

Rozpalona do czerwoności speluna

Tłum wokół mnie wzbierał z każdą chwilą, a muzyka rozszarpywała bezlitośnie moje kości i skórę. Rękę, którą przytrzymywałem spodnie, wyciągnąłem po kieliszek z wódką, jaki podała mi jedna z tańczących podemną kobiet. Spodnie bezwładnie opadły na stół. Jednym zamaszystym gestem wlałem w siebie mocny trunek, porzucając szkliwo w przestrzeni knajpy.

5664 odsłon Sierpień 27, 2013  
Eprawda.pl

Redakcja

1205 odsłon Sierpień 19, 2013  
This is the place