Gdzie przebiega granica pomiędzy fotografią a grafiką? STEFAN EISELE zna odpowiedź na to pytanie. Oprócz kilku zdjęć o charakterze dokumentalnym, jego prace po stanowczej ingerencji w obraz, stają się grafikami. Przekształceniu ulegają wszystkie atrybuty zdjęcia. Rozmazanie wywołuje efekt anonimowości. Tu nie ma miejsca na przypadek. Każdy szczegół jest przemyślany i dopracowany. Powstaje niepokojąca, mroczna wizja, ukazująca ludzką samotność i zagubienie.
[Foto: Stefan Eisele źródło: portfolio]

previous arrow
next arrow
Slider

Fotografia była ze mną przez całe moje życie – mówi Stefan. Na początku ze względu na mojego ojca, który sam był przez wiele lat członkiem klubu fotograficznego. Pod jego wpływem, kupiłem swój pierwszy aparat w wieku 20 lat. To była Yashica. Później Nikon i średni format, gdy stałem się starszy. Dzisiaj używam Sony Alpha 77 a zdjęcia edytują za pomocą Photoshopa. Jestem osobą, która nie może określić swojego szczególnego pola zainteresowań. Dziś to jest architekturą, jutro piękno przyrody. W moich “obrazach” Staram się pokazać rzeczywistość z mojego punktu widzenia, który nie zawsze odpowiada temu, co widzą inni. Niektórzy mówią, że jestem fanem “mrocznych klimatów”, co chyba należy uznać za prawdę.
………………………………
Stefan Eisele urodziłem się w 1960 roku w Niemczech, a obecnie mieszkam w pobliżu Stuttgartu. Z zawodu jestem specjalistą od ubezpieczeń. Jestem członkiem DVF (Niemieckie Towarzystwo Fotograficzne), który jest częścią FIAP (Fédération Internationale de l’Art). Jestem członkiem zespołu redakcyjnego portalu 1X.com, gdzie odpowiadam za tutoriale.
31.07.2014

STEFAN EISELE: Ukazać ludzką samotność i zagubienie. Uwaga — mroczne klimaty
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

..........................................................
EPRAWDA — włącz newsletter|zgłoś sugestię

Co o tym sądzisz?

Komentarz może nie być widoczny od razu.
Prosimy poczekać cierpliwie na moderację.