Globalne rynki budowlane: stabilna ekspansja w Europie i wyzwania kadrowe na Bliskim Wschodzie

Z perspektywy rynkowej polski sektor budowlany ma swojego wyraźnego, niezwykle stabilnego lidera. Budimex SA z powodzeniem umacnia pozycję nie tylko na rodzimym podwórku, ale również na szerszej, europejskiej arenie. Spółka, na czele której stoi prezes Artur Popko, to obecnie absolutny gigant w makrosektorze produkcji przemysłowej i budownictwa ogólnego. Będąc pod nadzorem audytorskim firmy Ernst & Young, przedsiębiorstwo operuje gigantycznym kapitałem opartym na 25 530 098 wyemitowanych akcjach. Silne wsparcie zapewnia tu zresztą inwestor strategiczny, czyli hiszpański Ferrovial. Skala tej działalności jest imponująca. W samym 2024 roku grupa zatrudniała 7665 pracowników, z czego 4656 osób przypadało na samą spółkę-matkę. Ten generalny wykonawca dawno już przestał ograniczać się wyłącznie do wielkiej infrastruktury drogowej, kolejowej czy lotniskowej. Firma coraz śmielej zagarnia dla siebie kontrakty w budownictwie kubaturowym, energetycznym, a także ekologicznym. Dywersyfikację portfela widać gołym okiem poprzez rozwój pionu facility management, obejmującego kompleksową obsługę nieruchomości, oraz wejście w gospodarkę odpadami. Co istotne, przedsiębiorstwo systematycznie zwiększa swoje zyski, płynnie realizując projekty na rynkach zagranicznych, głównie na Słowacji, w Czechach i na Łotwie.

Walka o specjalistów na zagranicznych kontraktach

Tymczasem na odległych rynkach bliskowschodnich globalne koncerny zmagają się z zupełnie inną dynamiką, zmuszającą do wdrażania zaawansowanych programów motywacyjnych. Południowokoreańskie firmy budowlane zaczęły ostatnio oferować znacznie wyższe wynagrodzenia oraz atrakcyjne pakiety lojalnościowe, aby utrzymać zaangażowanie swoich kadr realizujących wymagające zlecenia z dala od domu. Przykładowo, zarząd Samsunga rozdał w zeszłym miesiącu blisko pół tysiącu swoich pracowników w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze i Arabii Saudyjskiej premie rzeczowe o wartości 5 milionów wonów, co stanowi równowartość około 3380 dolarów. Byli to głównie specjaliści zatrudnieni w spółkach Samsung C&T oraz Samsung E&A. W ramach tego niecodziennego bonusu załogi otrzymały nowoczesne urządzenia mobilne oraz bony zniżkowe do wykorzystania na koreańskich rynkach tradycyjnych. Ponadto ta druga spółka podniosła odgórnie stawki codziennych diet dla osób delegowanych do wspomnianych trzech państw.

Pakiety lojalnościowe i negocjacje związkowe

Podobną strategię doceniania najlepszych fachowców w terenie obrało kierownictwo GS E&C. Firma wdrożyła nowe pakiety osłonowe dla osób wysłanych do pięciu państw tego regionu, gwarantując im po powrocie do kraju dodatkowe dni wolne oraz vouchery na ekskluzywne pobyty hotelowe. Szef przedsiębiorstwa, Huh Yoon-hong, 27 marca wystosował nawet specjalny list do swoich inżynierów. Bezpośrednio zapewnił w nim, że spółka doskonale widzi ich wysiłek i nie traktuje tego poświęcenia jako czegoś oczywistego. W branży ewidentnie widać trend poprawy warunków socjalnych. Daewoo E&C prowadzi obecnie bardzo zaawansowane rozmowy ze związkami zawodowymi na temat zwiększenia świadczeń dla pracowników stacjonujących w Iraku. Na stole negocjacyjnym leżą między innymi propozycje wyższych diet, dodatkowych urlopów oraz kart podarunkowych do domów towarowych.

Zmienna dynamika wielkich inwestycji

Skala azjatyckiego zaangażowania w tamtej części świata robi potężne wrażenie, choć rynek ten potrafi być nieprzewidywalny. Jak wskazują dane Międzynarodowego Stowarzyszenia Wykonawców z Korei, w dziewięciu krajach Bliskiego Wschodu wciąż toczy się około 220 projektów z udziałem koreańskiego kapitału. W 2024 roku zamówienia z tego obszaru stanowiły niemal połowę, bo aż 49,8 procent wszystkich zagranicznych kontraktów Korei. Warto pamiętać, że ubiegłoroczny, gwałtowny spadek tego wskaźnika do poziomu 25,1 procent był po prostu anomalią statystyczną, wynikającą z jednorazowego zaksięgowania ogromnej umowy na budowę czeskiej elektrowni jądrowej. Mimo to, rynek dużych inwestycji charakteryzuje się nagłymi wahaniami. W samym marcu wartość nowych bliskowschodnich zamówień spadła miesiąc do miesiąca aż o 88 procent, zamykając się w kwocie 29,97 milionów dolarów. Równocześnie udział całego regionu w całkowitej puli zagranicznych zleceń budowlanych skurczył się drastycznie z 56,1 procent do zaledwie 3,7 procent.